Uzbekistan, Samarkanda – na Jedwabnym Szlaku w stolicy Timura – WYCIECZKA część 1/3

Samarkanda, stolica Imperium Timura (Tamerlana), uznawana jest za jedno z najpiękniejszych miast Azji Środkowej. To jednocześnie jedno z najstarszych miast świata – jej początki datuje się na VIII wiek p.n.e. Do dziś zachowało się wiele zabytków z okresu świetności Samarkandy.

Starożytna Samarkanda położona była na Jedwabnym Szlaku, pomiędzy Wschodem a Zachodem. Skrzyżowanie szlaków i kultur sprzyjało rozwojowi handlu jak i nauki. Samarkanda była też ważnym centrum nauki islamskiej. Największy rozwój miasta przypada na czasy panowania Timura Chromego (Tamerlana), który tu ustanowił swoja stolicę i jego potomków, czyli dynastii Tymurydów. Tymurydzi z kolei dali początek dynastii Wielkich Mogołów, która rządziła północnymi Indiami. Ale to już inna historia…

Timur, zwany też Tamerlananem rządził największym imperium tamtych czasów. Ten wojowniczy władca podbił ogromną część ówczesnego świata a dokładnie: Azję Centralną, Zachodnią oraz Południową. Nie obyło sie przy tej okazji bez ofiar, szacuje się, że podczas podbojów Timura wyginęło około 5% ówczesnej populacji ludzi. Ale przecież zwycięzców nikt nie osądza…

Ale nie tylko samymi podbojami i okrucieństwem zasłynął Tamerlan. Znany był również z tego, że wspierał naukę, sztukę oraz rozwijał budownictwo (miał wielu nadwornych architektów). Jemu zawdzięczamy styl architektoniczny jaki do dziś można podziwiać na terenach, które należały do Imperium Timura – od Iranu poprzez Azję Środkową (Uzbekistan właśnie oraz kraje ościenne) aż po Północne Indie (choćby słynny Taj Mahal). Charakterystyczne dla tego stylu są kopuły budynków (meczetów, pałaców, mauzoleów itp.) często w charakterystycznym morskim kolorze (turkusowe / lazurowe).

Państwo Tamerlana nie przetrwało w całości, ale do dziś możemy podziwiać pamiątki z czasów jego wspaniałości.

Timur ustanowił Samarkandę stolicą swojego Imperium i z niej zarządzał krajem, oczywiście w przerwach pomiędzy kolejnymi podbojami.  Za jego panowania Samarkanda stała się nie tylko najważniejszym miastem w Azji ale i najpiękniejszym pod względem architektury.

Podczas rządów Timura w Samarkandzie powstało  wiele wspaniałych, monumentalnych budowli, które przetrwały do dnia dzisiejszego. Dlatego dzisiaj często nazywa się Samarkandę muzeum pod gołym niebem oraz „Perłą Orientu”. Miasto pełne jest meczetów otoczonych strzelistymi minaretami, pięknych pałaców czy mauzoleów władców z dynastii Tymurydów. W dawnych wiekach Samarkanda nazywana była nawet „Stolicą Stolic” oraz „Rzymem Orientu” co już wystarczy za najlepszą rekomendację tego miasta.

A co koniecznie trzeba zwiedzić w Samarkandzie?

Najważniejsze zabytki (wymieniam wg własnej klasyfikacji):

  • Registan czyli główny plac miasta otoczony meczetami i medresami,
  • Nekropolia Shakh-i Zinda,
  • Mauzoleum Gur-Emir,
  • Meczet Bibi-Khanum,
  • Obserwatorium astronomiczne Ulug Bek,
  • Grób św. Daniela patrona Samarkandy (czczonego co ciekawe przez muzułmanów).

Poza zabytkami warto odwiedzić jeszcze muzeum Afrasiab oraz największy bazar w mieście – Siab, założony jeszcze w starożytności, a także pracownie w których tradycyjnymi metodami wyrabia się papier jedwabny oraz przeróżne ceramiki.

Nie wszystko udało nam się zobaczyć podczas pobytu w Samarkandzie ale po kolei wymienię najciekawsze naszym zdaniem, miejsca.

Registan – główny plac historycznej Samarkandy

Registan to główny plac historycznej Samarkandy. Plac i otaczające go zabytkowe budowle to główny zabytek i najważniejsza atrakcja Samarkandy, a nawet całego Uzbekistanu.

Legenda głosi, że Timur, po podboju północnych Indii, zabrał z Delhi do Samarkandy architektów i zażądał od nich, żeby zaprojektowali i zbudowali jeszcze piękniejsze budowle, niż te które widział w podbitych Indiach. W przeciwnym wypadku czeka ich śmierć.  Architekci się postarali czemu trudno się dziwić mając taką alternatywę, a dowody możemy oglądać do dziś.

W przeszłości Registan był miejscem zebrań obywateli miasta. Obwieszczano tu edykty władców począwszy od Timura oraz dokonywano sądów a nawet publicznych egzekucji. Pomiędzy tymi wydarzeniami plac pełnił również rolę bazaru, na którym kwitł handel, jako że Samarkanda leżała na skrzyżowaniu wielu kultur oraz przy Jedwabnym Szlaku (z Chin do Europy).
Przy placu Registan znajdują się trzy zabytkowe medresy, które zachowały się do dzisiaj w niemal idealnym stanie mimo licznych trzęsień ziemi jaki nawiedzały Uzbekistan i samą Samarkandę w minionych wiekach. To może świadczyć o ich szczęściu bądź „palcu bożym” albo też o fachowości architektów i budowniczych tychże budowli.

Jak by jednak nie było, to mimo wojen i kataklizmów możemy dziś podziwiać te architektoniczne perełki.

Medresa to wyższa szkoła muzułmańska (teologiczna) przeznaczona do studiowania Koranu i prawa koranicznego ale też nauki pisania i czytania.

Przy Placu Registan wznoszą się trzy takie medresy. Warto przy tej okazji zaznaczyć, że są to najstarsze, zachowane na świecie medresy.

A najstarsza z nich pochodzi z 1420 i została założona przez Uług Bega, wnuka Timura, który oprócz tego że władał Imperium, był też wybitnym uczonym. Był też znanym astronomem oraz fundatorem pierwszego na świecie obserwatorium astronomicznego. Do dziś w Samarkandzie można zwiedzać pozostałości tego obserwatorium (byliśmy, opis w dalszej części relacji).

Medresa Uług Bega była swego czasu uważana za najlepszy teologiczny uniwersytet ówczesnej, muzułmańskiej części świata. To tu przed laty (a nie w krajach arabskich) mieściło się centrum Islamu.

Pozostałe dwie medresy zostały zbudowane w XVII wieku.

Wszystkie trzy medresy są przepięknie i bogato zdobione charakterystycznymi płytkami ceramicznymi tzw. majoliką oraz lazurowymi mozaikami.

Wstęp do Registanu jest płatny, przy czym inne są ceny dla tubylców a inne dla cudzoziemców (wyższe dla cudzoziemców rzecz jasna). Oficjalnie nie ma wstępu na strzeliste minarety, ale można pogadać ze strażnikami pilnującymi porządku (bardziej wyglądają na milicjantów), którzy za dodatkową opłata przyjętą do kieszeni pozwolą wejść krętymi schodami w górę na szczyt minaretu. Co ciekawe, nie wiedziałem wcześniej o takiej możliwości ale milicjant, który sprawdzał bilet przy wejściu sam mi to zaproponował. Po krótkim targu stanęło na 5USD i mogłem zobaczyć Registan i całą Samarkandę z wysokości minaretu!

Uprzejmy milicjant powiedział mi też tuż po zejściu na dół, że najlepszy widok jest wcześnie rano – Samarkanda w świetle wschodzącego Słońca – bezcenne (nie licząc tych 5USD). Przyjdź, mówił, jutro – wpuszczę cię po znajomości za 8USD (czyli znowu trzeba by się targować).

Dziś w historycznych medresach mieszczą się muzea, w tym takie „żywe” gdzie przebrani w historyczne stroje ludzie inscenizują scenki z życia w dawnych czasach oraz wszechobecne kramy z pamiątkami. W niektórych sklepach, tych „państwowych” można było o dziwo, zapłacić kartą kredytową. Pewnie ze względu na zachodnich i japońskich turystów. Ale i ceny były od razu wyższe.

Mauzoleum Gur-Emir

Mauzoleum Gur-Emir, uważane jest za jedno z najpiękniejszych na świecie i trudno się z tym nie zgodzić, na nas również zrobiło wrażenie.

„Wkręciliśmy się” w rosyjskojęzyczną wycieczkę i co nie co zrozumieliśmy z opowiadań przewodnika. Mauzoleum zbudowano z rozkazu samego Timura w 1404 roku a jego budowa rozpoczęta została rok wcześniej po nagłej śmierci ukochanego wnuka Timura – Muhammada Sultana. I to dla niego właśnie było wstępnie przeznaczone to mauzoleum. Dla siebie, Timur przeznaczył inne miejsce spoczynku – zbudował sobie mniejszy grób w Shahrisabz pobliżu pałacu Ak-Saray, ale nie dane mu było z niego „skorzystać”.

Timur zmarł bowiem zimą 1405 roku podczas wyprawy wojennej do Chin i ze względu na porę roku nie mógł być pochowany w Shahrisabz bo droga tego miejsca była zaśnieżona i niedostępna.

Został zatem pochowany z pełnymi honorami w Samarkandzie, w mauzoleum Gur-Emir.
Inny wnuk Tamerlana, Uług Beg dokończył z czasem budowę mauzoleum i od tej pory stało sie ono miejscem spoczynku władców z dynastii Tymurydów.

„Gur-Emir” to po persku „Grób Króla” i tak też się stało bo to tu w końcu pochowano potężnego władcę Timura i innych członków jego rodziny.

Ten piękny kompleks architektoniczny z lazurową kopułą skrywa w sobie grobowiec Tamerlana oraz jego potomków. Pochowani są tam dwaj synowie Tamerlana: Shah Rukh i Shah Miran, a także dwóch jego wnuków Uług Beg i Muhammad Sultan. Tamerlan uhonorował miejscem w swoim mauzoleum również swojego nauczyciela – Sayida Baraka.

Sarkofag Tamerlana znajduje się pośrodku mauzoleum, wśród innych wyróżnia się kolorem i materiałem, z którego jest zbudowany – jest z nefrytu.

Z miejscem spoczynku Timura związana też była przepowiednia, właściwie klątwa – kto naruszy pośmiertny spokój Timura, spadnie na niego nieszczęście. Długo nie było chętnych żeby tą przepowiednię sprawdzić.

Ale w końcu znalazł się  śmiałek – w 1740 perski władca Nadir Shah próbował zabrać sarkofag Tamerlana i wywieźć do siebie. Nadir Shah był zafascynowany postacią i dokonaniami Tamerlana i chciał go we wszystkim naśladować (najlepiej mu to wychodziło w okrucieństwie). Podczas próby transportu płyta sarkofagu pękła na dwie części co od razu przetłumaczono jako zły znak. Ale nie zniechęciło to śmiałka i Nadir Shah wywiózł sarkofag do swojego pałacu. Wg legendy wraz z sarkofagiem i doczesnymi szczątkami Timura do jego kraju przyszła zaraza i ogromny strach padł na wszystkich mieszkańców.  Od razu przypomniano przepowiednię i przestraszony władca-złodziej Nadir Shah zwrócił trumnę na miejsce, czyli do mauzoleum w Samarkandzie. Po tym fakcie zaraza odeszła.

Spokój Tamerlana został zakłócony po raz drugi w dniu 19 czerwca 1941 roku gdy radzieccy archeolodzy nie bacząc na klątwę, otworzyli sarkofag.

Z punktu widzenia nauki było to udane odkrycie. Antropolog Michaił Michajłowicz Gierasimow był w stanie zrekonstruować rysy twarzy Tamerlana na podstawie jego czaszki jaką odkryto w krypcie. Potwierdzono również że Timur miał około 172 cm wzrostu i były chromy tj. utykał na obie nogi. W celach badawczych otworzono też inne grobowce w tym Uług Bega.

Z punktu widzenia historii klątwa jednak dała o sobie znać – parę dni po odkryciu tj. 22 czerwca 1941 roku na Związek Radziecki spadła największa w XX wieku tragedia – atak hitlerowskich Niemiec i II wojna światowa, w której poległo wielu obywateli ZSRR. Jak pamiętamy z historii początek wojny był dla ZSRR pasmem klęsk i porażek i nic nie wskazywało na odwrócenie biegu wojny. 

Zapewne wychowanym w duchu ateizmu radzieckim uczonym ani też władzom nie wypadało kojarzyć tych dwóch faktów – otwarcia grobowca i klątwy bo przecież ateiści nie wyznają żadnej religii ani też w nic nie wierzą – ani w klątwy ani też przepowiednie. Niemniej jednak zgodnie z zasadą „panu Bogu świecę a diabłu ogarek” władza radziecka postanowiła dać spokój badaniom i Timurowi.

Doczesne szczątki Timura a także jego wnuka Uług Bega, zostały ponownie pochowane z pełnymi honorami i zgodnie z muzułmańskim rytuałem pogrzebowym w listopadzie 1942 roku, na początku bitwy pod Stalingradem. Jak pamiętamy z historii bitwa ta, choć bardzo krwawa, była  wielkim zwycięstwem ZSRR po paśmie klęsk i odwróciła bieg wojny.

Lepiej nie myśleć co się stanie jeśli ktoś jeszcze po raz kolejny, odważy się zakłócić spokój Tamerlana…

Cześć 2/3 relacji z wizyty w Samarkandzie oraz galerie zdjęć – w przygotowaniu.

GD Star Rating
loading...
Uzbekistan, Samarkanda – na Jedwabnym Szlaku w stolicy Timura – WYCIECZKA część 1/3, 10.0 out of 10 based on 12 ratings
Możesz zostawić odpowiedź, lub trackback ze swojej strony.

Napisz nam co myślisz

UŻYWAMY
COOKIES
Strona używa cookies i podobnych technologii. Brak zmiany w przeglądarce oznacza akceptację. Więcej informacji kliknij!