Nigeria – WYCIECZKA do najliczniejszego kraju Afryki – informacje dla turystów i osób wybierających się tam do pracy
Bezpieczeństwo i podróżowanie po kraju
Nigeria nie jest uważana za kraj bezpieczny i przyjazny zwłaszcza dla białych turystów a zagrożenie przestępczością jest w tym kraju bardzo wysokie. Zdarzają się napady jak i porwania cudzoziemców. Napady zdarzają się zarówno w dużych miastach jak i na prowincji, a już zwłaszcza na drogach.
W dużych miastach należy uważać w okolicach międzynarodowych lotnisk, dworców i dzielnic portowych – czyli tam gdzie może pojawić sią turysta i gdzie lokalni przestepcy mogą liczyć na łatwy łup. Biały Europejczyk nie zachowujący zasad bezpieczeństwa (np. poruszający się sam, pieszo po ulicy w niebezpiecznej dzielnicy) jest łatwym celem dla lokalnych przestępców.
Minibusy i vany to popularny środek zbiorowego transportu w Nigerii.Nie wszędzie jest jednak niebezpiecznie np. w takim Lagos można zauważyć zarówno nowoczesne wieżowce, szerokie ulice, wiadukty i bogate bezpieczne dzielnice jak i biedne przedmieścia i zaułki, do których lepiej się nie zbliżać.
Ze względów bezpieczeństwa, należy unikać wychodzenia z hotelu w nocy. Jeśli już, to w dużych miastach zaufaną taksówką zamkniętą od środka trzeba szybko przemieścić się z miejsca na miejsce.
Nocą nie należy też korzystać z motorowerów jako taksówek – w dzień jest to dość popularna forma przemieszczania się po mieście, dla niektórych może to stanowić atrakcję bo wsiada się na motorower/motocykl jako pasażer tuż za kierowcą i jedzie dokąd chce jak otwartą taksówką.
Kategorycznie nie należy podróżować w nocy po nigeryjskich drogach z miasta do miasta – sporo jest wtedy złodziei i bandytów a napady z bronią w ręku nie należą do rzadkości.
W dzień takie „popularne” napady na drogach na przejeżdżające samochody i autobusy przybierają łagodniejszą formę. Nabite gwoździami deski są układane w poprzek drogi – to w celu zatrzymywania przejeżdżających samochodów i wymuszenia opłat (myta, haraczu jak zwał tak zwał) za przejazd przez miejscowość. Jest to nielegalny ale bardzo często spotykany proceder, który umożliwia lokalnej społeczności zarobek na przejeżdżających autach. Co gorsza jest on wykonywany w majestacie prawa tj. lokalna policja nie przegania pobierających w ten sposób opłaty.
Bazarek.Można uniknąć takiej „kontroli” jeśli wykupi się opcję podróży z uzbrojonym policjantem w samochodzie, taki samochód nie jest już zatrzymywany ani też nie są od jego pasażerów pobierane „opłaty”. Tak czy inaczej komuś i tak trzeba zapłacić za przejazd – jak nie tubylcom to policjantom.
Nigeria ma sporo dróg asfaltowych i stosunkowo dobrze rozwiniętą sieć autobusową choć nie należy spodziewać się usług klasy europejskiej. Istnieją też niedawno wybudowane autostrady, przynajmniej asfalt jest bez dziur. Podróż wraz z tubylcami lokalnym autobusem bądź minibusem (popularne marszrutki) w Nigerii to wyzwanie dla Europejczyka choć dla obieżyświatów nie będzie się zbytnio różnić od tej jaką można odbyć w biedniejszych krajach Azji.
Alternatywą do podróży po lokalnych drogach są lokalne linie lotnicze: Air Nigeria, ArikAir, czy mniejsze DanaAir, Overland. Cenowo wychodzi drożej ale wydaje się to być bezpieczniejszą opcją podróży. Oczywiście przy założeniu, że samolot jest technicznie sprawny a z tym bywa różnie.
Kraj nie jest jednolity ani narodowościowo ani religijnie co jest głównym czynnikiem jego niestabilności oraz zamieszek, zamachów, porwań, mordów o których często słyszymy w wiadomościach.
Motocykl jest najpopularniejszym środkiem transportu w Nigerii.Północ Nigerii jest uznawana za muzułmańską a południe za chrześcijańskie. Na północy częste są ataki na chrześcijan, zwłaszcza nierzadkie są zamachy bombowe na kościoły pełne wiernych. Należy w miarę możliwości unikać gromadzenia się w takich miejscach oraz nie wchodzić w dyskusje na tematy religijne.
W Nigerii jest w użyciu wiele języków ale językiem urzędowym w spadku po czasach kolonialnych jest angielski, którego uczy się w szkole. Da się dogadać po angielsku zarówno w miastach (łatwiej) jak i na prowincji (choć może nie z pierwszą napotkaną osobą).
Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć pokazującej sceny z życia w Nigerii (kliknij tu).
Przy okazji – Nigeryjczycy nie lubią być fotografowani i otwarcie to okazują. Obnoszenie się z aparatem i robienie zdjęć tubylcom nie jest przez nich mile widziane. Lepiej zapytać przed zrobieniem komuś zdjęcia o zgodę albo wykonać je z okna samochodu czy hotelu.
[php function=2]

